Wielka wycieczka. Etap 2

Posted by in Blog, Tu i tam

*Etap 1 – tutaj. 16 listopada 2016 r. „Ciężka noc, od rana kambuz. Mocno buja, trochę muli – po południu mniej, wieczorem bardziej.” – tak wygląda opis pierwszego dnia w moim dzienniku. Początek jest trudny – „muli”, ciężko skupić na czymkolwiek wzrok, intensywne zapachy (najbardziej zapach kawy) są nie do wytrzymania, a błędnik zaczyna szaleć jak tylko zgubi horyzont, więc większość czasu spędzam na krzesełku rufowym, patrząc na to, co mamy dookoła. Mamy mało, a jednak bardzo wiele. Okazuje się, że obserwowanie nieba, chmur i koloru wody staje się jednym z…read more