O rowerach bez planu

Posted by in Blog, Tu i tam

Pięć dni do zagospodarowania, cztery rowery, dwa namioty, start w Białymstoku. Początek naszej wyprawy zostaje zdeterminowany przez ograniczenia w przewozie czterech rowerów – dosyć późno kupujemy bilety i nie udaje nam się znaleźć pociągu, w którym wszyscy by się zmieścili. Dojeżdżamy do Białegostoku na dwie tury i około 17:00 ruszamy. Kierunek: Biebrzański Park Narodowy i dalej Mazury. Dokładnego planu nie ma, wiemy tylko, że skończymy w Olsztynie, skąd mieliśmy już kupione bilety na powrót do Warszawy.     Pierwszy dzień upływa nam pod znakiem szalonych białostockich kierowców, kukurydzianych pól, małych…read more