I N T R O

Posted by in Blog, Introligatorstwo, Papier

„Jeśli lubisz książki, interesujesz się projektowaniem, studiujesz na uczelni artystycznej lub po prostu masz chęć rozwinąć swoje zdolności manualne, mamy coś dla Ciebie!” – tak brzmiało ogłoszenie. Lubię książki, projektowania raczej bym nie umieściła na liście moich największych zainteresowań i zamiast studiów na uczelni artystycznej kończę prawo, ale rozwijanie zdolności manualnych brzmiało bardzo kusząco. Dodatkowo przypomniałam sobie o pomyśle, który przyszedł mi do głowy pod koniec ubiegłego roku, kiedy robiłam kalendarze – pomyślałam, że chciałabym kiedyś samodzielnie zrobić kalendarz od początku do końca. Wygląda na to, że się uda.

W marcu trafiłam do Oficyny Peryferie na warsztaty introligatorskie. Składały się z dwóch części: teoretycznej i praktycznej. Pierwsza z nich obejmowała takie zagadnienia jak szycie i oprawa książki, zasady pracy z papierem. Dowiedziałam się m.in. do czego służy kapitałka, jak wyznaczać miejsca do szycia książki, co to jest biga i lega, jak prawidłowo zginać papier. Po części teoretycznej wzięliśmy się za szycie bloków, które następnie oprawialiśmy trzema różnymi sposobami. Pierwszy – oprawa miękka, która składa się z odpowiednio zagiętego kartonu. Drugi sposób polegał na oklejeniu grzbietu płótnem introligatorskim i przyklejeniu tektury od frontu i od tyłu (oprawa półpłócienna). I w końcu trzeci sposób – oprawa twarda, składająca się z tektury i płótna. Okazuje się, że szycie i oprawianie książek to sztuka, z której powstają prawdziwe dzieła sztuki. Sztuka, ale nie tak skomplikowana jakby się wydawało. W efekcie każdy zakończył warsztaty z trzema szkicownikami, stworzonymi wg swoich pomysłów i potrzeb. Było wspaniale!

Kilka dni później zaczęłam kompletować potrzebne materiały do stworzenia własnego mini-warsztatu introligatorskiego. Nie było łatwo – introligatorstwo jako rzemiosło zupełnie zanika. W Warszawie jest już tylko jeden sklep z materiałami introligatorskimi o wdzięcznej nazwie P.H.U. ZURTEX, który notabene ma swoją siedzibę w jednym z pokojów Hotelu pracowniczego Nr 1 na Pradze.

Płótno, kartony, tektura, żabki, linijka, nić, igła, kapitałka, kostka introligatorska, nożyk introligatorski, klej CR – wszystko jest, zaczynamy!