O kalendarzach

Posted by in Blog, Introligatorstwo, Papier

Wspominałam już kiedyś o moim corocznym rytualnym przygotowywaniu kalendarza. W czasach gimnazjalno-licealnych wiązało się to z zakupem „gotowców”, do których przepisywałam urodziny, święta i ważne daty. Potem zaczęłam kupować gładkie notesy i sama robiłam z nich kalendarze, dostosowując do aktualnych potrzeb rozkład tygodnia i przestrzeń na notatki. Spodobało mi się to na tyle, że poszłam krok dalej. Pomyślałam, że chciałabym umieć zrobić kalendarz od zera, własnoręcznie, móc zdecydować nie tylko o rozkładzie dni, ale też o formacie kalendarza, ilości i grubości kartek, wyglądzie okładki. Udało się. Niech żyje introligatorstwo!

#1 Klasyka gatunku. Kalendarz w oprawie płóciennej, minimalistyczna forma. Rozkład tygodnia na dwóch stronach, miejsce na notatki na końcu. Format B6, papier w kolorze ciepłej bieli, gładki.

***
#2 Naturalny. Kalendarz w oprawie płócienno-tekturowej (półpłociennej). Tydzień na jednej stronie, na stronie obok miejsce na sprawunki tygodniowe, dodatkowe miejsce na notatki na końcu zaznaczone żółtą zakładką. Format pomiędzy B5 a B6, papier w kolorze ciepłej bieli, gładki.