Świąteczny przerywnik

Posted by in Blog, Kartki, Papier

Tegoroczny post świąteczny niewiele będzie różnił się od zeszłorocznego. Nadal robienie i wysyłanie kartek sprawia mi radość, kolejny raz grudzień pachnie piernikami, a prezenty znowu nie mogą doczekać się pakowania. Dużo piękna można znaleźć w takiej świątecznej powtarzalności, ale też dużo okazji do odkrywania nowych rzeczy w pozornie niezmiennych rytuałach. I to właśnie jest najlepsze!

Są rzeczy o których wiemy, że powinniśmy je pamiętać „w nocy, o północy” i takie, o których naprawdę pamiętamy. W moim przypadku do pierwszej grupy zaliczają się wszelkiego rodzaju przesłanki, podstawy i inne prawnicze wyliczanki, a do drugiej… przepis na pierniki. Najlepszy, sprawdzony dziesiątki (niedługo setki) razy, niezawodny i bardzo prosty – tutaj (w bonusie opowieści z Londynu).

A jeśli upiekliście już pierniki, ale nie wiecie jak zapakować prezenty, to polecam szary papier, sznurek piekarski, świerkowe gałązki i własnoręcznie robione zawieszki.


***

Niech Boże Narodzenie będzie czasem pełnym starych-nowych odkryć! Dobrego świętowania!