Zachęcam!

Posted by in Blog, Inne, Papier

Od czasu mojej ostatniej internetowej aktywności minęły dokładnie dwa miesiące. Udało mi się w tym czasie zrobić trzy kalendarze, spędzić tydzień w Szwajcarii, zaśpiewać trzy koncerty, zacząć nową pracę, zaliczyć (prawie) całą sesję i zatęsknić za pisaniem. Udało mi się też zrobić kalendarz ścienny, który miał zastąpić coroczny kalendarz trójdzielny z wdzięczną reklamą leku na wątrobę. Nie udało się tylko zupełnie wyeliminować tego drugiego – wiszą oba. Kolejna próba za rok.

A dzisiaj krótka instrukcja. Albo raczej zachęta, bo instrukcja kojarzy się z pewnym skomplikowaniem materii, a zrobienie kalendarza ściennego w wersji, którą zaprezentuję, pozbawione jest jakichkolwiek potencjalnych trudności, którym instrukcja mogłaby zaradzić.

Zachęcam, żeby przejrzeć zdjęcia z wakacji, wybrać kilkanaście i wydrukować na ładnym matowym papierze, w formacie 15 x 21 cm. Kolejny krok-zachęta to zakup dwunastu arkuszy A3 o gramaturze 230-300 g (nada się też zwykły blok techniczny). Są już zdjęcia i papier. Teraz wystarczy odrysować kratki, wpisać dni, ważne święta i przykleić zdjęcia. Kalendarz gotowy.

* Wiem, że jest druga połowa lutego, ale kto powiedział, że kalendarz nie może być od lutego albo od marca? Zachęcam!